
Niezależnie od epoki i szerokości geograficznej, władza wiązała się z opowiadaniem własnych dziejów i tworzeniem wizerunków. Monety były idealnym nośnikiem propagandy. Odnosiły się do zasług i zdobyczy z przeszłości, funkcjonowały w teraźniejszości i stawały się łącznikiem z przyszłością. Jednym z najtrwalszych i najatrakcyjniejszych elementów były i są do dziś wizerunki związane z władzą cesarzy rzymskich.
Wizerunek cesarzy na monetach rzymskich – kolekcjonerskie dziedzictwo antycznego Imperium
Przedstawienia cesarzy rzymskich na monetach są jednym z najbardziej wdzięcznych i najdawniejszych motywów kolekcjonerskich. Wiemy, że był to popularny temat wśród włoskich patrycjuszy w XIV wieku. Świadczy komentarz Petrarki towarzyszący przekazaniu jego niewielkiej kolekcji takich monet cesarzowi Karolowi IV. Oto cesarz może czerpać nie tylko przyjemność, ale i pożytek ze studiowania dokonań tamtych wielkich władców Imperium Romanum. Odrodzenie zainteresowań Antykiem zaczęło się w Italii, a następnie objęło całą Europę. Słynni medalierzy, jak Giovanni Cavino, tworzyli medale na wzór rzymskich właśnie ze względu na zapotrzebowanie rynku antykwarycznego. Dzięki temu zbieracze mogli łatwiej uzupełnić swoje galerie miniaturowych portretów władców Imperium Romanum i popisywać się erudycją podczas wizyt gości… Numizmaty takie nazywamy dziś fantazjami lub padwanami, od Padwy, gdzie był główny ośrodek ich produkcji.
Wizerunki wiązały się ściśle z legendami
Tytuł „cezar” (CAES, CAESAR) przysługiwał pretendentom do tronu, ale tylko władcy byli imperatorami (IMP). Te dwa tytuły pobrzmiewają w różnych językach. W krajach niemieckojęzycznych „Kaiser”, podobnie w wielu innych: duńskim, szwedzkim, węgierskim, czeskim, słowackim, słoweńskim, fińskim, niderlandzkim. Ale w angielskim „emperor” od „imperatora”, podobnie jak we włoskim, francuskim, hiszpańskim, rumuńskim, portugalskim, norweskim, łotewskim, litewskim, rosyjskim, ukraińskim. Poza tym władcy rzymscy byli konsulami (CONSVL, COS), trybunami ludowymi (TR P, TR POT), Ojcami Ojczyzny (P P, Pater Patriae). W późnym cesarstwie także Naszymi Panami (DN, Dominus Noster).
Cesarstwo rzymskie na monetach – od Juliusza Cezara do Romulusa Augustulusa
W galerii renesansowego kolekcjonera nie mogło przede wszystkim zabraknąć dwunastu cesarzy. Poczynając od tego, od którego słowo „cesarz” pochodzi, a więc Juliusza Cezara, a kończąc na Domicjanie. Niedawno ukazała się fascynująca książka Mary Beard pt. „Dwunastu cesarzy. Przedstawienia władzy od starożytności do czasów nowożytnych”, opisująca szczegółowo fenomen ich popularności. Jednak bardziej ambitni i zamożniejsi, dążyli do stworzenia pełnej galerii, aż do ostatniego władcy Cesarstwa na Zachodzie, Romulusa Augustulusa, a nierzadko i cesarzy bizantyńskich, przynajmniej do Justyniana I. Ich zbiory były same w sobie tematem setek rozpraw i katalogów, w których numizmaty były punktem wyjścia do opowieści o postaciach i wydarzeniach opisywanych przez autorów starożytnych. Jak dowodzi z jednej strony książka Beard, a z drugiej komentarze historyczne w opisach aukcyjnych, tego typu zainteresowania są żywe także i dziś. Przyjrzyjmy się zatem niektórym najbardziej „popularnym” cesarzom i wspomnijmy też o takich, o których świat nigdy by nie usłyszał, gdyby nie monety.

Juliusz Cezar – pierwszy władca, którego wizerunek pojawił się na rzymskiej monecie
Juliusz Cezar jako pierwszy w historii mennictwa starożytnego Rzymu umieścił swój własny wizerunek na monecie. Była to w oczach rzymskich tradycjonalistów zbrodnia porównywalna z obwołaniem się dożywotnim dyktatorem. Jednak między zabójstwem Cezara w 44 roku a zwycięstwem Oktawiana w bitwie pod Akcjum w 31 roku przed Chr. umieszczanie wizerunków żyjących wodzów na stemplach stało się normą. Portrety Augusta były stylizowane na hellenistyczne i idealizowane – cechy twarzy nie zmieniły się przez 40 lat rządów. Inaczej za Nerona, kiedy realizm zyskał na znaczeniu. Możemy prześledzić na jego monetach, jak z wiekiem zmieniał uczesanie, zapuszczał brodę i… przybierał na wadze. Rok Czterech Cesarzy to termin oznaczający wojnę domową po zamordowaniu Nerona w 68 roku po Chr.
Toczyli ją Galba, Othon, Witeliusz i Wespazjan, który przeżył i zwyciężył. Portrety tej czwórki to coś więcej niż realizm – to po prostu weryzm, bez cienia idealizacji. Miało to znaczenie polityczne. Po szaleństwach rodem z „Quo Vadis” warto było – używając współczesnego języka – profilować się na przeciwnika hellenizmu. Tusza Witeliusza, „rzymski nos” Galby, szlachetność rysów Otona, sześćdziesiątka Wespazjana… wszystko to odnajdziemy na miniaturowych portretach wybitych za ich życia.
W czasie permanentnego kryzysu III wieku niektóre wizerunki nabrały charakteru militarnego
Gdy za Hadriana wraca moda na hellenizm, robi się nieco bardziej monotonnie. Upływ czasu widać głównie, jeśli porównujemy portrety młodzieńcze cezarów Antoninusa Piusa, Marka Aureliusza, Kommodusa, Karakalli, Aleksandra Sewera z tymi, które przedstawiały ich jako augustów posiadających pełnię władzy. Spektakularne portrety pojawiały się na medalionach, większych od zwykłych monet, a więc dających więcej miejsca do popisu dla rytowników stempli. Znalazły się na nich na przykład wizerunki Kommodusa, utożsamiającego się z Herkulesem, w skalpie lwa na głowie. Elementem charakterystycznym wyłącznie dla Heliogabala był róg umieszczony na szczycie głowy. Był to symbol boskości w kultach wschodnich, tak mocno akcentowanych za panowania tego władcy. W czasie permanentnego kryzysu III wieku niektóre wizerunki nabrały charakteru militarnego. Pojawiły się hełmy na głowach oraz tarcze i włócznie w rękach. W ostatniej ćwierci tego stulecia nastąpiło trwałe przejście do bardziej schematycznego portretu, mającego uwypuklić atrybuty władzy, a nie oddawać faktyczny wygląd cesarzy.

Przykładem ilustrującym pomocniczą rolę numizmatyki w naukach historycznych jest Silbannacus znany wyłącznie ze znalezisk dwóch monet, antoninianów. Nie zachowały się żadne źródła pisane dotyczące tego efemerycznego cesarza i do XX wieku nie mieliśmy pojęcia o jego istnieniu.
Jedną z ciekawszych innowacji w początku IV wieku było wprowadzenie na stałe do repertuaru frontalnego portretu na monety rzymskie za Konstantyna Wielkiego. O tym przeczytać można w artykule „Mincerstwo. O ludziach, którzy robili monety„ i Licyniusza, choć portret w profilu pozostał absolutnie dominującą konwencją aż do końca V wieku.
Monety starożytne i średniowieczne
Choć jesteśmy przyzwyczajeni, aby myśleć o starożytności i średniowieczu jako przeciwstawnych sobie epokach, to w przypadku produkcji monet trudno mówić o jakiejś ostrej granicy. Nie było większej różnicy między monetami cesarza wschodu Zenona a jego imitacjami bitymi przez Odoakra od 476 roku. Dopiero po kilkunastu latach władcy królestw germańskich budowanych na gruzach Imperium zachodniego pozwalali sobie na więcej. Umieszczali na monetach własne portrety i legendy z własnym imieniem i tytułem REX. Wyjątkowy charakter miały portrety ostrogockiego władcy Italii, Theodahada. Długie włosy pod hełmem typu Spangenhelm i wąs bez brody były nie do pomyślenia w stylistyce rzymskiej. Dobry poziom wykonania stempli tych rzadkich monet wskazywał na wysoki poziom rozwoju państwa Teodoryka i jego następców.
Jeszcze do VI wieku pojawiały się przyzwoicie wykonane portrety. Jednak potem w ogromnej większości wypadków zostały one zredukowane do najprostszych schematów. Tylko tu i ówdzie pojawiały się wizerunki bliższe swoim – coraz bardziej odległym w czasie – prototypom rzymskim. Tak było na przykład w Benewencie w IX wieku, gdzie doszło nawet do sporów między władcami miasta a Frankami, którzy domagali się, aby ci pierwsi nie byli tak zarośnięci, jak pokazują to monety i strzygli się bardziej na frankijską modłę. Całkiem porządne portrety w stylu rzymskim zdarzały się też na monetach anglosaskich. Jednak duża część mennictwa średniowiecznego była w ogóle pozbawiona wizerunków władców.
Zjawiskiem wyjątkowym były monety władcy Franków Karola Wielkiego
Jego monety początkowo nie różniły się specjalnie od tych emitowanych przez innych władców germańskich w VII-VIII w. – monogram, krzyż, legenda z tytułem REX, czasem ze skrótem FR, od Francorum. Po koronacji w Rzymie przez papieża Leona III w Boże Narodzenie 800 roku została wybita jednak niewielka seria denarów z popiersiem władcy w stylu późnorzymskim (niebizantyńskim!) I legendą KAROLVS IMP AVG. Trudno o bardziej bezpośrednie nawiązanie zarówno do chwały dawnych cesarzy, jak i dawno zapomnianej potęgi pierwszych państw germańskich. Narodziła się idea Świętego Cesarstwa Rzymskiego. Kolejną datą przełomową było koronowanie Ottona I przez papieża Jana XII w 962 roku.

Krótka historia pierwszej złotej monety
Po wielu wiekach mennictwa wyłącznie srebrnego na Zachodzie, król Sycylii Fryderyk II zaczął bić w 1231 pierwszą monetę złotą – augustała (augustalis). Na jej awersie znajdowało się popiersie władcy w wieńcu laurowym, a na rewersie orzeł rzymski. Legendy obu stron uzupełniały się: FRIDERICVS IMP(orator) ROM(anorum) CESAR AVG(ustus). Pierwszym cesarzem w czasach po upadku Imperium Rzymskiego, który założył koronę bez ceremonii papieskiej, był Maksymilian I. Miało to miejsce w 1508 roku. Władcy niemieccy tytułowali się odtąd jako cesarze rzymscy, augustowie i królowie Germanii. Maksymilian doceniał rolę sztuki w propagandzie władzy. Dzięki temu w jego autobiograficznym dziele „Weisskunig” znalazła się ilustracja z wizyty tego władcy w mennicy. To bezcenne źródło wiedzy o pracy mincerzy na początku okresu nowożytnego. Na pięknym i bardzo rzadkim podwójnym guldinerze widzimy Maksymiliana na koniu przystrojonym na turniej rycerski. Na rewersie wszystkie herby uczestników turnieju.
Dziedzictwo cesarskiej władzy w monetach XIX wieku
Ten świat, zakorzeniony jeszcze w głębi średniowiecza, zawalił się ostatecznie na początku XIX wieku. Wówczas „bitwa trzech cesarzy”, czyli Bitwa pod Austerlitz w 1805 roku, przyniosła Napoleonowi jedno z najbardziej błyskotliwych zwycięstw w historii. Święte Cesarstwo Rzymskie zostało – po tysiącu lat istnienia – zlikwidowane. Napoleon Bonaparte już rok wcześniej ogłosił się cesarzem Francuzów. Imię cesarza dało w codziennej mowie nazwę złotym monetom o różnych nominałach z francuskimi legendami „Bonaparte Pierwszy Konsul” lub „Cesarz Napoleon”. Po polsku nazywamy je napoleonami lub napoleondorami.

W 1804 roku powstało Cesarstwo Austriackie. W jego obrębie niektóre nominały miały w nazwie człon cesarski: „kaisergroschen”, czyli dwa krajcary, „kaisertaler”, czyli talar konwencjonalny Władca Prus, Wilhelm I Hohenzollern, przyjął w 1871 roku tytuł cesarza niemieckiego.
Początki polskiej państwowości przypadły ma konsolidację Cesarstwa za Ottonów. Dzieci uczą się w polskich szkołach o wpływie, jaki to sąsiedztwo wywierało na Piastów. Jednym z przykładów są naśladownictwa denarów Ottona III i Adelajdy z samego końca X wieku. Często spotykane w skarbach na naszych ziemiach. Mamy też w numizmatyce polskiej mamy przykłady bezpośrednich nawiązań do idei władzy rzymskich cesarzy. Chyba najwybitniejszym przykładem były monety Jana III. Portrety na niektórych szóstakach lub dukatach zwycięscy spod Wiednia można wręcz pomylić z rzymskimi.
Bizancjum i jego monety – most między antykiem a średniowieczem
Osobnym światem od V wieku było wspomniane kilkukrotnie Bizancjum. Bizantyjczycy sami siebie określali mianem „Romanoi”, Rzymian. To głównie im zawdzięczamy ciągłość tradycji monetarnej, nieprzerwanej od V wieku i stanowiącej pomost między antykiem a średniowieczem. Jeszcze bardziej osobnym, dalekim z perspektywy europejskiej światem było Cesarstwo Chin. Określenie „cesarstwo” jest w tym przypadku tak naprawdę przekładem terminu Huangdi, od imienia pierwszego, na półlegendarnego władcy Chin z III tysiąclecia przed Chr. Ciągłość tradycji monetarnej w Chinach jest zdumiewająca. Forma okrągłej monety z kwadratowym otworem w środku i napisami przetrwała od IV w. przed Chr. do XX w.
Ostatnio jesteśmy świadkami ponownego ożywionego zainteresowania symboliką władzy cesarskiej, gdyż dziennikarze spekulują, czy Donald Trump postrzega siebie jako nowe wcielenie cesarza. A jeśli tak, to do którego z cesarzy należałoby go porównać? Sprawie tej poświęciła wpis na blogu nawet wspomniana wcześniej Mary Beard. A wizerunek prezydenta USA jako nowego papieża na jego koncie w serwisie X ma już ponad 110 milionów odsłon.
Wizerunki cesarzy na monetach – najczęściej zadawane pytania i odpowiedzi
Jakie wizerunki znajdowały się na monetach rzymskich?
Na monetach rzymskich przedstawiano przede wszystkim wizerunki cesarzy, które pełniły funkcję propagandową, podkreślając ich władzę, godności i atrybuty panowania. Portrety te ukazywały władców zarówno w sposób idealizowany – na wzór hellenistyczny – jak i realistyczny. Z czasem także militarny lub symboliczny, odwołujący się do kultów i ideologii epoki. Pojawiały się również popiersia stylizowane na bogów czy herosów jak choćby Kommodus jako Herkules.
Czy Cezar kiedykolwiek widniał na monecie?
Tak. Juliusz Cezar był pierwszym władcą w dziejach starożytnego Rzymu, który umieścił własny wizerunek na monecie. Stało się to pod koniec jego życia i wywołało sprzeciw rzymskich tradycjonalistów. Uznano to za oznakę nadmiernej ambicji i porównywano z obwołaniem się dożywotnim dyktatorem.
Co oznacza SC na monetach rzymskich?
SC na monetach rzymskich to skrót od Senatus Consulto, czyli „dekretem senatu”. Oznaczenie to umieszczano na monetach z brązu i miedzi, które formalnie znajdowały się pod kontrolą senatu. Natomiast emisje złote i srebrne pozostawały w gestii cesarza. Symbol SC potwierdza więc, że dany nominał został wybity z upoważnienia instytucji republikańskiej, zachowanej w strukturze Cesarstwa.
Jak nazywała się złota moneta w Cesarstwie Rzymskim?
Złotą monetą w Cesarstwie Rzymskim był aureus. Stanowił podstawową jednostkę złotą aż do reformy Konstantyna Wielkiego, kiedy zastąpił go solid. Obie monety pełniły kluczową funkcję w systemie finansowym imperium i były ściśle powiązane z propagandą władzy.
Wieniec laurowy i jego symbolika. Przeczytaj artykuł
Wykorzystane źródła
A coin fit for an emperor, https://www.bundesbank.de/en/bundesbank/numismatics/selected-objects/a-coin-fit-for-an-emperor-616286
Beard Mary, Dwunastu cesarzy. Przedstawienia władzy od starożytności do czasów nowożytnych, Poznań 2022
Davis Jennifer R., CHARLEMAGNE’S PORTRAIT COINAGE AND IDEAS OF RULERSHIP AT THE CAROLINGIAN COURT, https://www.jstor.org/stable/23725947
Grierson Philip, Blackburn Mark, Medieval European Coinage. Vol. 1: The Early Middle Ages (5th-10th centuries), Cambridge 1986
Markowitz Mike, Exploring the Coins of Charlemagne, https://coinweek.com/exploring-the-coins-of-charlemagne-mike-markowitz
Preston H. S., Portraits of Romans on Coins, https://www.romanorum.com.au/Articles/Portraits




