Patyna to naturalne zmiany, które w ciągu lat pojawiają się na powierzchni monet. Są pochodną reakcji chemicznych, sposobów przechowywania lub osadów ziemnych (w przypadku odkopanych numizmatów). W środowisku kolekcjonerów pojawiło się wiele teorii dotyczących zjawiska patyny, jej wpływu na stan zachowania oraz wartość monet, a także na temat jej usuwania. Obecność patyny lub jej brak wywołuje liczne emocje zarówno wśród wytrawnych kolekcjonerów, jak i osób, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z numizmatyką.

Jak powstaje patyna

Patyna jest charakterystycznym nalotem o krystalicznej strukturze, który pojawia się na powierzchni monet. Jej kolor i stopień w jakim pokrywa monetę zależy od wielu czynników. Pierwszym z nich jest skład metalu, z którego został wybity dany numizmat. Drugim niezwykle istotnym czynnikiem jest wiek monety, trzecim sposób i warunki jej przechowywania. Ten ostatni czynnik choć niepozorny ma w praktyce bardzo duże znaczenie. O ile na skład i wiek monety kolekcjoner nie ma wpływu, o tyle na sposób jej przechowywania – już tak. A ten przekłada się znacząco na kondycję numizmatu.

Patyna na talarze Stanisława Augusta Poniatowskiego z 1788
Talar Stanisława Augusta Poniatowskiego z 1788 r., arch. Skarbnicy Narodowej

Stopień spatynowania może być różny i zależny od metalu, z którego wykonano monetę. Od ciemnego nalotu pokrywającego większą część powierzchni poprzez efektowne tęczowe kolory mieniące się w świetle, aż do pojedynczych plamek na awersie czy rewersie. Ważną i kluczową informacją jest to, że patyna jest zjawiskiem normalnym i powszechnie występującym, które nie wpływa negatywnie na stan zachowania monety.

Jak przechowywać monety

Kolekcjoner, któremu leży na sercu dbałość o numizmaty ze swej kolekcji, nigdy nie trzyma eksponatów po prostu w pudełkach czy szufladzie, gdzie bez przeszkód ocierają się o siebie i inne przedmioty.

Podstawowym aspektem przechowywania monet jest zabezpieczenie ich przed dwoma rodzajami uszkodzeń: mechanicznymi i chemicznymi. Te ostatnie powstają w wyniku zabrudzenia lub kontaktu z niebezpiecznymi dla numizmatów substancjami takimi jak metale, wilgoć, ziemia, żywiczne drewno, niektóre plastiki. Także powietrze powoduje korozję i stanowi jedną z przyczyn śniedzienia, czyli zmian na powierzchni monet, powstających w wyniku reakcji z obecnymi w atmosferze związkami chemicznymi.

Współczesny rynek oferuje szereg akcesoriów ułatwiających ochronę numizmatów. To różnego rodzaju klasery, palety i kapsuły. W zależności od wartości monet i zasobności portfela kolekcjonera można zabezpieczyć monety na wiele sposobów. W przypadku mniej cennych eksponatów czy monet obiegowych wystarczy klaser. Egzemplarze unikalne warto umieścić w kapsułach, które chronią zarówno przed uszkodzeniami mechanicznymi jak i dostępem powietrza.

Innym rodzajem zabezpieczenia są tzw. holdery, czyli książeczki z foliowym okienkiem, przez które widoczna jest moneta. Folia przylega do monety i odcina dostęp powietrza. Należy jednak upewnić się czy zastosowane tworzywo nie zaszkodzi wyjątkowo wrażliwym metalom, np. miedzi lub aluminium.

Patyna. Dwa franki Napoleona III z 1866 roku
Dwa franki Napoleona III z 1866 r., arch. Skarbnicy Narodowej

Patyna na złocie, srebrze i brązie

Metalem najmniej podatnym na działanie czasu jest złoto. O ile wykonane z niego monety nie były narażone na działanie czynników wysoce korozyjnych czy też uszkodzenia mechaniczne, zmieniają się w niewielkim stopniu.

W rzadkich przypadkach złote monety posiadają czerwono-brązowe przebarwienie. Przykładem może być tzw. patyna z Boscoreale. W roku 1895 w w willi Fanniusza Synistora w Boscoreale koło Pompejów odnaleziono skarb z czasów Oktawiana Augusta i Tyberiusza. Składał się ze wspaniałej srebrnej zastawy stołowej oraz około tysiąca złotych monet. Te ostatnie przybrały wspomniany powyżej odcień, który powstał prawdopodobnie na skutek działania siarki i bardzo wysokiej temperatury. Skarb przeleżał nienaruszony od 79 r. n.e, przysypany popiołami Wezuwiusza. Dziś można go podziwiać m.in. w Muzeum Narodowym w Neapolu i w Luwrze.

O wiele bardziej podatne na patynowanie są monety srebrne. Niektóre z nich w ciągu lat zupełnie czernieją. W przypadku monet brązowych można niekiedy spotkać określenie „patyna tyberyjska” (lub „patyna z Tybru’”). Pochodzi ona od monet znalezionych w Tybrze, które przybrały charakterystyczny złocistobrązowy odcień.

Cenne, bo spatynowane

W numizmatyce patyna niekiedy jest wręcz efektem porządanym. Często egzemplarze z efektowną, kolorową patyną osiągają na aukcjach zdecydowanie wyższe ceny niż ich odpowiedniki bez charakterystycznego nalotu. Stara, oryginalna patyna na monecie jest dodatkowym atutem potwierdzającym autentycznść monety. Świadczy o tym, że moneta nie była w błędny sposób czyszczona i konserwowana, a ponadto zabezpiecza przed dalszą korozją.

Zdania kolekcjonerów w kwestii patyny są podzielone. Jedni preferują monety z patyną uznając je za stosunkowo unikalne egzemplarze. Inni natomiast dążą do uzupełniania swoich zbiorów jedynie numizmatami bez patyny. Jest to wyłącznie kwestia indywidualnych upodobań i preferencji każdego kolekcjonera. Należy mieć na uwadze, że monety które na dziś nie posiadają patyny, mogą się nią pokryć w ciągu zaledwie kilka miesięcy.

Patyna. Dolar Morgana z 1890 roku
Tzw. dolar Morgana z 1890 r., arch. Skarbnicy Narodowej

Warto mieć na uwadze, aby nigdy nie próbować czyścić monet „na siłę“. Taki zabieg naraża je na nieodwracalne w skutkach zmiany, które mają znaczący wpływ na utratę ich wartości. Przed podjęciem tak ryzykownego działania lepiej poprosić o opinie eksperta. Patyna występująca na poszczególnych numizmatach wchodzących w skład zbioru nie oznacza jego mniejszej wartości czy atrakcyjności. Wręcz odwrotnie, może czynić taką kolekcję wyjątkowo wartościową i nietuzinkową właśnie ze względu na „znak czasu“, który przetrwał na monetach.

Przeczytaj również

Kwestia stanu zachowania ma dla kolekcjonera zasadnicze znaczenie! Obok rzadkości jest to jeden z najważniejszych wyznaczników wartości numizmatu. Więcej w artykule na blogu Kroniki Numizmatyczne

Awers czy rewers? Rant czy otok? Nazewnictwo stosowane do opisywania monet nie należy do  łatwych i jednoznacznych. Zdarza się nawet, że katalogi numizmatyczne podają rozbieżne definicje kluczowych pojęć. Więcej w artykule na blogu Kroniki Numizmatyczne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj