Karakalla, srebrny denar, awers i rewers, bóg Sol

Karakalla słynął z okrucieństwa i upodobania do walk gladiatorów. W swej manii wielkości uważał się za drugiego Aleksandra Wielkiego, którego wielbił i któremu stawiał pomniki. Wykorzystywał różne sposoby, aby gromadzić bogactwa i w tym celu przeprowadził reformę monetarną. Zwykł mawiać, że tylko on powinien mieć pieniądze, aby płacić żołnierzom. W ramach politycznych czystek kazał zamordować ok. 20 tysięcy osób.

Karakalla i Geta. Nienawiść braci

Cesarz Septymiusz Sewer zmarł w Eburakum w Brytanii w 211 r. n.e. Wyprawił się tam z synami, Getą i Karakallą, aby umocnić rzymskie panowanie. Był schorowany i wiedział, że koniec jest bliski. Zamówił nawet porfirową urnę, w której miały spocząć jego prochy. O niewielkim naczyniu powiedział, że zamknie szczątki człowieka, dla którego świat był za mały.

Przed zgonem pożegnał też synów. Rzekł im; „Żyjcie w zgodzie, wzbogacajcie żołnierzy, a poza tym możecie gardzić wszystkimi”. O dobrych relacjach między braćmi nie mogło być mowy. Już w drodze z Brytanii do Rzymu dała o sobie znać podejrzliwość jednego wobec drugiego, która ostatecznie doprowadziła do wyrafinowanej zbrodni.

Aureus Karakalli z 204 r., na awersie popiersie cesarza, na rewersie personifikacja Victorii, źródło Wikipedia

Lucius Septimus Geta (189-212) oraz Marcus Aurelius Antoninus Bassianus (188-217, zwany Karakallą) byli synami Septymiusza Sewera i jego żony Julii Domny. Współrządzili imperium razem z ojcem. Po jego śmierci także rządzili razem, co prowadziło do nieustannych napięć. Formalnie łączyły ich te same tytuły i zakres władzy. Dzieliły charaktery i narastająca od dzieciństwa nienawiść. Karakalla był bardziej agresywny i bardziej dominujący. Podobno jeszcze w Brytanii myślał o tym jak pozbyć się Gety.

Bracia wieźli prochy ojca w atmosferze wzajemnej podejrzliwości. Nigdy nie mieszkali pod wspólnym dachem, jadali osobno, sprawdzali czy potrawy nie są zatrute. Każdy otaczał się zaufaną strażą. Karakalla widział, że jego brat cieszy się sympatią legionistów i postanowił zaniechać swoich planów przed dotarciem do Rzymu.

Podzielony pałac, podzielony Rzym

W stolicy cesarstwa sytuacja się nie zmieniła. Bracia podzieli pałac na dwie fortece strzeżone przez pretorianów i gladiatorów. Funkcjonowali osobno. Razem pokazywali się jedynie w czasie uroczystości. Konflikt braci szybko przeniósł się na Rzym. Elita miasta podzieliła się na dwa obozy. Geta miał większe grono zwolenników. Zjednywał sobie ludzi przystępnością, zyskiwał uznanie intelektualistów. Karakalla ze swym zamiłowaniem do brutalności nie zyskał tak wielkiego poklasku.

Współrządy były nierealne. Przy podejmowaniu każdej decyzji, nominacjach wysokich urzędników czy dowódców każdy z cesarzy starał się przeforsować swój punkt widzenia. Szwankował system sądownictwa. O wyrokach decydowały osobiste powiązania. Wydawało się, że jedynym sposobem wyjścia z impasu będzie podział strefy wpływów.

W decydującym spotkaniu uczestniczyli bracia oraz matka. Zaproponowano, że prowincje europejskie i część północnoafrykańskich obejmie Karakalla, a Geta dostanie prowincje azjatyckie z Egiptem i Libią. Gdy wydawało się, że znaleziono rozwiązanie wtrąciła się Julia Domna i zapytała jak synowie zamierzają podzielić matkę. Jedyny sposób to zabić ją a następnie poćwiartować zwłoki. Przy takiej argumentacji spotkanie mediacyjne nie przyniosło żadnych efektów.

Bratobójstwo

W 212 r. Karakalla niespodziewanie wyraził chęć poprawnego ułożenia relacji z bratem. W apartamencie Julii Domny planowano zorganizować rozmowy. Bracia mięli pojawić się bez straży. Gdy jednak do komnaty wszedł Geta rzuciła się na niego grupa centurionów i zabiła go. Matka próbowała ratować syna i przy tej okazji została ranna w ramię.

Karakalla z krzykiem wybiegł z pałacu. Wołał, że brat przygotował na niego zamach i tylko cudem uniknął śmierci. Kazał się zanieść do koszar wiernych pretorianów. Tam przedstawił się jako niewinna ofiara zamachu. Obiecał podnieść żołd czym od razu zyskał przychylność wojskowych. Oznajmił też, że od tej chwili jest jedynym cesarzem.

Podobną wersję wypadków przedstawiał senatowi. Ku zdumieniu polityków ogłosił niecodzienną decyzję. Skoro „ocalał” z zamachu to cały świat powinien się cieszyć. Nakazał, aby uwolnić wszystkich skazańców, w tym wszelkiej maści kryminalistów. Na Rzym padł blady strach. Zrozumiano, że Karakalla nie cofnie się przed niczym, aby pozbyć się wszelkich przeciwników, zwłaszcza tych, którzy sprzyjali zamordowanemu bratu.

Karakalla. Terror i zbrodnie

Z rozkazu cesarza zorganizowano prawdziwą rzeź. Zamordowano około dwudziestu tysięcy osób! Czystki objęły rodzinę, przyjaciół Gety a nawet jego służbę. Nie oszczędzano nikogo, nawet dzieci. Zgładzono też aktorów i muzyków, których posądzono o cień sympatii dla zmarłego.

Karakalla wydawał wyroki śmierci pod błahym pretekstem. Kazał zabić sędziwą staruszkę Kornificję, córkę cesarza Marka Aureliusza. Naraziła się tym, że poszła z kondolencjami do matki zabitego Gety. Życia pozbawiono słynnego prawnika Papiniana. Nakłaniał niegdyś braci do zgody i odmówił Karakalli napisania mowy uzasadniającej zbrodnię. Wypowiedział wówczas słynne zdanie: „Morderstwa nie da się tak łatwo usprawiedliwić, jak łatwo go dokonać” Karakalla rozpoczął rządy samodzielne. Słynął z rozmaitych dziwactw, o których chętnie rozprawiono, ale udało mu się również przeprowadzić kilka ważnych projektów. Uwielbiał Aleksandra Wielkiego i wszelkimi sposobami starał się do niego upodobnić. Wznosił wszędzie jego pomniki. Potrafił zrugać jeśli ktoś mówił nienawistnie o osobie noszącej imię Aleksander. Cesarz z upodobaniem nosił macedoński kapelusz oraz galijski płaszcz z kapturem zwany „karakallą”, od którego powstał jego przydomek.

Denar Karakalli z 216 r., źródło Wikipedia

Karakalla wydawał wyroki śmierci pod błahym pretekstem. Kazał zabić sędziwą staruszkę Kornificję, córkę cesarza Marka Aureliusza. Naraziła się tym, że poszła z kondolencjami do matki zabitego Gety. Życia pozbawiono słynnego prawnika Papiniana. Nakłaniał niegdyś braci do zgody i odmówił Karakalli napisania mowy uzasadniającej zbrodnię. Wypowiedział wówczas słynne zdanie: „Morderstwa nie da się tak łatwo usprawiedliwić, jak łatwo go dokonać”.

Karakalla rozpoczął rządy samodzielne. Słynął z rozmaitych dziwactw, o których chętnie rozprawiono, ale udało mu się również przeprowadzić kilka ważnych projektów. Uwielbiał Aleksandra Wielkiego i wszelkimi sposobami starał się do niego upodobnić. Wznosił wszędzie jego pomniki. Potrafił zrugać jeśli ktoś mówił nienawistnie o osobie noszącej imię Aleksander. Cesarz z upodobaniem nosił macedoński kapelusz oraz galijski płaszcz z kapturem zwany „karakallą”, od którego powstał jego przydomek.

Reforma monetarna

W 212 r. wydał akt określany jako „Constitutia Antoniniana”. Nadawał on obywatelstwo rzymskie wszystkim wolnym mieszkańcom imperium. Był to przemyślany zabieg. Z jednej strony honorował znaczną część ludności i prowadził do unifikacji politycznej i prawnej w cesarstwie. Ale równocześnie zwiększał wpływy do skarbu państwa. Większa część mieszkańców musiała teraz płacić podatki, których wymagano od obywateli rzymskich.

Kolejnym sposobem wzmocnienia finansów była reforma monetarna przeprowadzona ok. 215 r. Karakalla wprowadził nową monetę dwudenarową, która ważyła mniej niż dwie poprzednie monety jednodenarowe. Numizmat zwał się „antoninianusem”. To wszystko po to, aby zwiększyć dochody. Cesarzowi przypisywano powiedzenie: „Nikt nie powinien mieć pieniędzy prócz mnie, abym mógł je rozdawać żołnierzom”.

Monety w okresie krótkiego panowania dwóch braci – cesarzy Karakalli i Gety (211-212 n.e.), a następnie samego Karakalli (212-217 n.e.) wybijano wedle określonych wzorców. Na awersie przedstawiano popiersie cesarza, w wieńcu laurowym, zwrócone w prawo. W legendzie otokowej umieszczano imię i tytulaturę władcy.

Karakalla. Denar z 216 roku.
Denar Karakalli z ok 216 r., na awersie popiersie cesarza, na rewersie Sol (bóg słońca) trzymajacy glob, źródło Wikipedia

Większą różnorodnością charakteryzowały się rewersy. Pojawiały się na nich wyobrażenia bóstw rzymskich, cesarzy, rozmaitych personifikacji, elementy uzbrojenia czy budowle. Z panteonu bogów wybierano m.in. Artemidę (boginię łowów) czy Minerwę (boginię sztuki i rzemiosła). Częstym motywem były personifikacje. Szczególną popularnością cieszyła się  Felicitas, czyli postać kobieca uosabiająca szczęście i pomyślność. Przedstawiano ją z rogiem obfitości, z kaduceuszem (laską –symbolem pokoju i handlu) lub z berłem. Wybijano także Nobilitas uosabiającą szlachetność, Geniusa czyli ducha opiekuńczego, Virtus czyli odwagę, Securitas oznaczającą bezpieczeństwo i ufność, Spes niosącą nadzieję czy też Providentię jako symbol roztropności.

Cesarza ukazywano zazwyczaj w pozycji stojącej, w zbroi, z atrybutami boskości. Pojawiał się sam lub w towarzystwie personifikacji. Popularnym motywem dekoracyjnym na rewersach była również zbroja legionisty otoczona wojennymi trofeami, u stóp której siedzieli skrępowani jeńcy, co podkreślało potęgę i panowanie Rzymu.

Budowle i wyprawy

Cesarz zasłynął jako budowniczy. Znacznie powiększył sieć dróg i dbał o ich utrzymanie. Jednak największym jego architektonicznym osiągnięciem były monumentalne termy Karakalli, uruchomione w Rzymie ok. 216/217 r. Zajmowały powierzchnię blisko 12 ha. W swych wnętrzach kryły nie tylko baseny, sale do gry i spotkań, ale nawet dwie biblioteki.

Karakalla_termy
Ruiny term Karakalli, źródło Wikipedia

Kilka słów należy poświęcić wyprawom Karakalli. Około 212 udał się nad Ren, gdzie obszar graniczny atakowały germańskie plemiona Alamów. Pamięć o nich przetrwała we francuskiej nazwie Niemiec – Allemagne. Przy okazji wyprawy przekonał się o leczniczych właściwościach wód w Baden Baden, które już wówczas zyskiwały popularność.

Morderstwo w Aleksandrii i żałosny koniec cesarza

W roku 215 Karakalla ruszył do Aleksandrii w Egipcie. Tam uczcił egipskich bogów i nakazał, aby na placu pod miastem zebrali się młodzieńcy. Najładniejszych z nich chciał włączyć do swych oddziałów. Rozkaz cezara spełniono. Gdy zebrały się tysiące młodych ludzi otoczyło ich wojsko i bestialsko wymordowało. Następnie żołdacy cesarza splądrowali miasto. Była to zemsta Karakalli za śmierć rzymskiego namiestnika, który zginął kilka miesięcy wcześniej podczas rozruchów i za żarty pod adresem cesarza, na które miasto sobie pozwoliło.

W 216 r. cesarz ruszył do Mezopotamii przeciwko Partom. Rok później, gdy przebywał w Edessie, dopadła go śmierć. Zginał w mało chwalebnych okolicznościach. Zsiadł z konia i udał się w ustronne miejsce przynaglony potrzebą fizjologiczną. W owej chwili strażnik imieniem Marcjalis ugodził go nożem. Zemścił się na cesarzu za odmowę awansu i publiczne wyszydzanie.


Zachęcamy również do lektury artykułu „Najgorsi cesarze starożytnego Rzymu”

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj