Rocznica Chrztu Polski. Moneta kolekcjonerska z 1966 roku.
Moneta kolekcjonerska wybita z okazji 1000 państwa polskiego autorstwa Józefa Gosławskiego /fot. Archiwum autora/

W kwietniu 2026 roku obchodziliśmy 1060. rocznicę Chrztu Polski – wydarzenia, które uznaje się za początek istnienia polskiego państwa. Od niego zaczyna się historia naszego kraju jako państwa uznawanego na arenie międzynarodowej.

Świeckie obchody religijnego wydarzenia

Sześćdziesiąt lat temu obchodziliśmy okrągłą rocznicę chrztu Polski. Ówczesna sytuacja polityczna i wrogość władz państwowych do Kościoła Katolickiego sprawiły jednak, że jubileusz przybrał charakter świecki.

Same przygotowania do obchodów tej rocznicy rozpoczęły się już w drugiej połowie lat 50. XX wieku. W 1957 roku Kościół Katolicki w Polsce rozpoczął bowiem dziesięcioletni program duszpasterski, który miał przygotować Polaków do obchodów Tysiąclecia Chrztu Polski. Na początku 1958 roku Sejm PRL ogłosił lata 1960-1966 „czasem obchodów Tysiąclecia Państwa Polskiego”. Dla uczczenia jubileuszu powstało hasło budowy „Tysiąca szkół na Tysiąclecie”, które spotkało się z pozytywnym odzewem społeczeństwa oraz Polonii. Warto podkreślić, że zgromadzone pieniądze pozwoliły wybudować aż półtora tysiąca szkół.

Banknoty z Mikołajem Kopernikiem

Przypadająca na 1966 rok rocznicę upamiętniono również w numizmatyce. W czasie obchodów Narodowy Bank Polski wprowadził do obiegu banknot o nominale 1000 złotych z wizerunkiem Mikołaja Kopernika. W założeniu miał zainaugurować nową serię polskich pieniędzy papierowych. Obok banknotu polski bank centralny zdecydował się także na emisję pierwszej powojennej srebrnej monety kolekcjonerskiej.

1000 złotych 1965, projekt Henryk Tomaszewski i Julian Pałka
1000 złotych z 1965 roku. Projekt Henryk Tomaszewski i Julian Pałka /fot. Archiwum autora/

Pierwsze polskie monety okolicznościowe wyemitował Narodowy Bank Polski w 1964 roku. Były to miedzioniklowe dziesięciozłotówki upamiętniające 600-lecie założenia Uniwersytetu Jagiellońskiego. Monety te poza funkcją pamiątkową były również obiegowym środkiem płatniczym, który trafił do portfeli Polaków.

10 złotych 1964 600-lecie Uniwersytetu Jagiellońskiego
10 złotych z 1964 roku. Moneta z okazji 600-lecia Uniwersytetu Jagiellońskiego, projekt Wałcaw Kowalik /fot. Archiwum autora/

Rocznica chrztu Polski. Najpiękniejsza moneta PRL

Upamiętniająca jubileusz Tysiąclecia Państwa Polskiego moneta trafiła do obiegu 22 lipca 1966 roku. Jednak prace poprzedzające emisję – takie jak wygląd numizmatu oraz zasady jego dystrybucji trwały dziewięć lat. W tym czasie zmieniały się koncepcje dotyczące próby srebra, nakładu oraz wizerunku. Początki tej uznawanej za najpiękniejszą monetę „Polski Ludowej” stuzłotówki są związane z konkursem NBP na projekty monet o nominałach 2, 5 i 10 złotych (01.11.1957). Przedsięwzięcie to miało wyłonić wzory monet, które miały zastąpić ówcześnie obiegowe banknoty o tych nominałach.

Na konkurs wpłynęło ogółem 170 prac. Wśród artystów biorących w nich udział znalazł się również Józef Gosławski, który dostarczył sześć propozycji. Jury doceniło wszystkie jego projekty przyznając nagrody lub wyróżnienia. Moneta z wizerunkiem Mieszka i Dobrawy zdobyła I nagrodą w kategorii monet o nominale 10 złotych.

Narodowy Bank Polski zmienia koncepcję

Po rozstrzygnięciu konkursu Zarząd NBP uznał, że do upamiętnienia jubileuszu najbardziej nadają się projekty monet Gosławskiego – Kopernik oraz Millenium. Na początku grudnia 1959 roku nastąpiła jednak zmiana koncepcji emitenta. Stwierdzono wówczas, że rocznica powinna zostać upamiętniona także emisją dwóch srebrnych monet o nominale 100 złotych każda. Pierwsza z nich miała odnosić się do początków Państwa Polskiego (projekt Gosławskiego). Natomiast druga miała w sposób alegoryczny przedstawiać kraj tysiąc lat później. Na początku planowano wprowadzenie pierwszej z monet w 1960 roku, a drugiej najpóźniej w 1966 roku.

Pod koniec września 1959 roku ten sam temat „zadano” innemu medalierowi – Wacławowi Kowalikowi, sekretarzowi wspomnianego konkursu. Artysta stworzył własną wizję tematu „Mieszko i Dąbrówka”, w której ograniczył przedstawienie obu postaci do ukazanych profilowo głów.

Rocznica chrztu Polski, 100 złotych z 1966 roku. Mieszko i Dąbrówka (próba), projekt Wacława Kowalika.
100 złotych z 1966 roku. Mieszko i Dąbrówka (próba), projekt Wacława Kowalika /fot. Archiwum autora/

Śmierć Józefa Gosławskiego i zmiany w projektach

Na początku 1960 roku projekty obu artystów były po kilku poprawkach zasugerowanych przez władze NBP. W Mennicy Państwowej przystąpiono do wykonania matryc monet próbnych. Planowano, że jedna z monet zostanie wybita właśnie w tym roku. Prace nad zmianami w wyglądzie poszczególnych projektów doprowadziły jednak do przesunięcia planowanej emisji na rok 1965. Po śmierci Józefa Gosławskiego w 1963 roku drobne poprawki polegające na zmianie w wyglądzie herbów miast ukazanych na awersie zlecono równolegle Wandzie Gosławskiej oraz medalierce Stanisławie Wątróbskiej-Frindt. Niestety po latach – w związku z brakiem zachowanej dokumentacji – nie jest możliwe jednoznaczne określenie, która z artystek dokonała ostatecznych poprawek. Wynikały one z faktu, że pomiędzy 1957 a 1965 rokiem delikatnym zmianom uległy herby miast wojewódzkich: Białegostoku, Koszalina, Olsztyna, Wrocławia i Zielonej Góry.

W toku prac przygotowawczych do emisji monety milenijnej powstało osiem różnych wariantów prób technologicznych. Trzy z nich skierowano do masowej produkcji. Ostatecznie do obiegu wprowadzono monetę 100 złotych z wizerunkami stojących postaci Mieszka i Dąbrówki projektu Józefa Gosławskiego. Natomiast obok niej wybito dwie wysokonakładowe srebrne monety próbne. Jedna według projektu Wacława Kowalika z ukazanymi profilowo głowami pierwszych historycznych władców Polski. Druga autorstwa Józefa Gosławskiego. Ma ona identyczny awers jak moneta kolekcjonerska. Natomiast na rewersie artysta umieścił popiersia Mieszka i Dobrawy w ujęciu profilowym.

Rocznica Chrztu Polski. Moneta kolekcjonerska z 1966 roku.
Moneta kolekcjonerska wybita z okazji 1000 państwa polskiego autorstwa Józefa Gosławskiego /fot. Archiwum autora/

Pierwsza srebrna moneta PRL

Ponieważ wyemitowana 22 lipca 1966 roku moneta była pierwszą srebrną monetą wybitą w powojennej Polsce, trzeba było ustalić zasady jej dystrybucji. W przypadku niklowych monet okolicznościowych trafiały one do okienek kasowych jako monety obiegowe i kwestia dostania ich w idealnym stanie zachowania była „zmartwieniem” numizmatyków. Od początku zakładano, że warunkiem nabycia monety będzie odsprzedaż srebra przez zainteresowanych jej nabyciem. Jednym z rozpatrywanych wariantów była również propozycja, by obywatele oddawali srebro i uiszczali opłatę za wybicie monety. Ostatecznie ustalono, że warunkiem nabycia monety będzie odsprzedaż srebra w punkcie skupu przedsiębiorstwa „Jubiler”. Za każde odsprzedane 50 g czystego srebra dostawało się zaświadczenie upoważniające do nabycia monety w kasie NBP po cenie nominalnej.

Sprzedaj srebro, kup monetę

Emisja monety cieszyła się dużym zainteresowaniem społeczeństwa. Większość zainteresowanych sprzedawała srebro upoważniające do zakupu jednej monety. W dokumentach Narodowego Banku Polskiego znajduje się informacja, że w punkcie skupu PHD „Jubiler” w Gliwicach rekordzista sprzedał srebro dostając za nie czterdzieści dwa zaświadczenia upoważniające do zakupu takiej ilości monet po cenie nominalnej. Przy wymaganej ilości 50 gram czystego srebra sprzedany przez tę osobę kruszec ważył 2,1 kg czystego srebra. Biorąc pod uwagę ówczesną cenę państwową skupu srebra za każde sprzedane 50 gram czystego srebra otrzymywało się 100 złotych oraz stosowne zaświadczenie. Następnie w kasie NBP trzeba było oddać dokument poświadczający sprzedaż kruszcu, który umożliwiał zakup srebrnej monety okolicznościowej po cenie nominalnej.

Akcja skupu srebra celem jego wymiany na zaświadczenia upoważniające do nabycia monety milenijnej trwała do końca 1966 roku. Po tym terminie zaświadczenia nie były już wydawane. Pierwotny nakład monety miał wynieść 100 000 sztuk, jednak duże zainteresowanie tematem spowodowało jego blisko dwukrotne zwiększenie. Podsumowując, moneta ta do dziś cieszy się ogromną i zasłużoną popularnością na rynku numizmatycznym.

dr Marcin Markowski

1060. rocznica chrztu Polski. Zajrzyj za kulisy mennicy i przeczytaj, jak bito monetę kolekcjonerską