Medale jako dzieła sztuki
Abraham Lincoln, awers i rewers, Eawa Olszewska-Borys /fot. Skarbnica Narodowa/

W społeczeństwie medale kojarzą się z przedmiotem wręczanym zawodnikom za osiągnięcia sportowe. Moneta z kolei, której używa się na co dzień, służy głównie do rozliczeń finansowych. Im częściej dany przedmiot jest oglądany czy używany, w tym mniejszym stopniu zwraca się uwagę na jego wygląd. A tymczasem mamy w swoich portfelach niewielkie dzieła sztuki zaprojektowane przez wybitnych twórców. Nie trzeba chodzić do galerii, żeby obcować ze sztuką wysokiej klasy.

Rewolucja

W połowie XX wieku nastąpiły istotne zmiany w dziedzinie numizmatyki i medalierstwa. Pojawiło się pojęcie monety kolekcjonerskiej. Zaczęło powstawać więcej monet okolicznościowych, podobnych charakterem do medali. Poza upamiętnianiem podobieństwa kryją się w: seryjności produkcji, zbliżonej wielkości, dwustronności, technice bicia (medale są również odlewane) oraz posługiwaniu się reliefem. To, co zawsze będzie wyróżniać monetę to funkcja środka płatniczego. W okresie PRL-u powstał też nowy typ medalu ‒ tzw. autorskiego czy artystycznego ‒ będącego ilustracją przeżyć lub myśli twórcy zapisywanych uwspółcześnioną formą. Poza standardowym w tamtym czasie trybem zamawiania przez różnego rodzaju instytucje medali okazjonalnych, upamiętniających wybitne postaci czy wydarzenia, artyści zaczęli tworzyć medale prywatnie, w jednostkowych nakładach.

Jeśli zastanawiasz się, co warto wiedzieć o medalach, przeczytaj nasz wpis na blogu: Co warto wiedzieć o medalach?

Współcześnie najistotniejszy stał się wyraz artystyczny, stąd powstają projekty nieraz dalekie od realizmu. Realistyczne budowanie wizerunku zapewniało dotychczas czytelność przekazu medali tradycyjnych, które wcześniej miały docierać do masowego odbiorcy. Stąd część prac obecnie to dzieła abstrakcyjne, których treść bardziej się odczuwa niż rozumie.

Od większej do mniejszej skali

Medalierzy i projektanci monet to artyści, którzy podczas studiów zazwyczaj uczyli się rzeźby tradycyjnej. W pewnym momencie zainteresowała ich sztuka mniejszego formatu. Przemiana z rzeźbiarza w medaliera lub łączenie tych dwóch aktywności wymaga zróżnicowanej techniki i warsztatu oraz wyobraźni umożliwiającej kreowanie na niewielkim krążku motywów, które pozostaną czytelne. Artysta, tworząc wstępnie większy model gipsowy, musi przewidzieć, jak moneta czy medal będą ostatecznie wyglądały. Ich płaszczyzna nie pozwala na rozbudowanie treści i motywów, które zaburzyłyby przekaz. To wymusza stosowanie symboli czy wyrazistych znaków, które od razu odnoszą odbiorcę do sedna tego, co artysta chciał powiedzieć.

Medal Sławomira Biernata Jan Kochanowski, awers i rewers, fot. PSSM
Jan Kochanowski, awers i rewers, Sławomir Biernat /fot. Polskie Stowarzyszenie Sztuki Medalierskiej/

Medal czy okolicznościowa moneta mogą być zaangażowane społecznie lub politycznie. Było to bardzo wyraźne w czasie Polski Ludowej, gdy na powierzchni dzieł umieszczano treści propagandowe – bohaterów ruchu ludowego czy symbole pracy. Oddziaływanie społeczne, zwłaszcza monet, jest niezwykle silne ze względu na masowość produkcji i zasięg jako środka płatniczego. Z powyżej wspomnianych powodów zdarzało się w literaturze nazwać monetę czy medal specyficznym rodzajem plakatu.

Medale – Forma otwarta

W większości przypadków powierzchnia dzieła tzw. małego reliefu ograniczana jest otokiem. Ma on na celu, podobnie jak rama obrazu, wyodrębnianie i porządkowanie płaszczyzny. Spora część artystów unika jednak otoku. Dla wielu z nich samej forma rzeźbiarska stała się aspektem równie ważnym jak temat pracy. Na wybitnych formalnie medalach Ewy Olszewskiej-Borys, Magdaleny Dobruckiej czy Anny Wątróbskiej-Wdowiarskiej wizerunki zatapiają się lub wyłaniają z pofałdowanej powierzchni, jakby poruszane wewnętrzną lub zewnętrzną siłą. Teoretycznie pulsująca forma i przedstawienie mogłyby mieć swoją kontynuację poza obrysem pracy. Otok nie pozwalałby na takie działania z formą (od teraz otwartą) i ograniczałby wrażenie „zatopienia” dzieła w otaczającej go rzeczywistości.

Medal "Stanisław Moniuszko" Anna Wątróbska-Wdowiarska, brąz, fot. Polskie Stowarzyszenie Sztuki Medalierskiej
Medal „Stanisław Moniuszko” Anna Wątróbska-Wdowiarska /fot. Polskie Stowarzyszenie Sztuki Medalierskiej/

Przestrzeń

Uprzestrzennienie niewielkiego przedmiotu jest jednym z najtrudniejszych zbiegów dla artysty, a jednocześnie działaniem robiącym największe wrażenie. Z natury rzeczy medale i monety to zazwyczaj płaskie, dwustronne krążki. Trudno sobie wyobrazić, aby wizerunek na powierzchni takiej pracy tworzył iluzję bryłowatości. Tymczasem artyści poradzili sobie z tym doskonale – na kilka różnych sposobów. Najprościej jest zrezygnować z płaskości czy dwustronności i wykreować po prostu obiekty trójwymiarowe. Można tego dokonać również poprzez nałożenie grubej warstwy materii rzeźbiarskiej na powierzchnię, na płaskie tło, tworząc wysoki relief.

Weronika Mądrzejewska, Kapelusze /fot. PSSM/
Weronika Mądrzejewska, Kapelusze /fot. PSSM/

Kolejnym sposobem jest wprowadzenie w strukturze pracy wycięć. Dzięki temu niektóre partie wizerunku są otoczone powietrzem, zaczynają funkcjonować niemal jako rzeźby pełnoplastyczne. Jeszcze innym, najtrudniejszym trybem, stosowanym przez wspomniane już artystki, jest gra wklęsłości i wypukłości, zatapianie niektórych fragmentów przedstawień w głębi struktury, podczas kiedy inne wychodzą ponad pozostałe partie reliefu. Przy okazji zaangażowanie tła w tej grze powoduje, że przestaje ono być neutralne. To już nie, tak jak kiedyś, gładka, płaska powierzchnia, na którą banalnie nałożono wizerunek.

Medal Einstein, awers i rewers, Ewa Olszewska-Borys /fot. Skarbnica Narodowa/
Einstein, awers i rewers, Ewa Olszewska-Borys /fot. Skarbnica Narodowa/

Impuls i narracja

To, co odróżnia monety i medale od projektów większego formatu, to szybkość procesu percepcji dzieła i co za tym idzie – siły wrażenia. Konstrukcja ludzkiego oka zakłada widzenie w okrągłym polu. Najwygodniejsze dla postrzegania są więc obiekty foremne mniejszych rozmiarów z czytelnymi znakami na powierzchni, które działają jednym, szybkim impulsem. Specyfika monet i medali polega też na dwustronności. Analiza takiej pracy wymaga odwrócenia oglądanych powierzchni. Zazwyczaj rewers jest uzupełnieniem czy rozwinięciem treści z awersu. Mamy więc do czynienia z rozciągniętą w czasie narracją.

Metal – szkło – wino

Dawniej medale i monety tworzone były prawie wyłącznie z metalu lub stopów. Pierwotną i najważniejszą funkcją medali, a dzisiaj także monet okolicznościowych, jest upamiętnianie. Nie ma lepszego surowca, który zapewniłby długie trwanie dzieł niż twardy metal. Podobna zasada przyświeca twórcom pomników, które, mimo zawieruch historii, mają przetrwać wieki, chwaląc zasługi bohatera lub przypominając chlubne momenty dziejowe. Z tego też powodu zwykło się nazywać medale „kieszonkowymi pomnikami”.

Obecnie artyści stosują także inne materiały, nieobecne dotychczas lub rzadko używane w sztuce małego reliefu i zupełnie nieraz niespodziewane. Stanisław Kośmiński tworzy medale z drewna – materiału delikatniejszego od metalu, co stoi w kontrze wobec idei długiego trwania dzieła. Sebastian Mikołajczak z kolei kreuje prace w jeszcze bardziej kruchym szkle. Poza tym wprowadza w strukturę swoich projektów płyny – wodę lub nawet wino. Tworzone są też dzieła, które świecą lub z których wnętrza wybrzmiewa muzyka (Monika Molenda). Dawniej twórcy zakładali, że ich projekty będą dostępne dla dwóch zmysłów – wzroku i dotyku. Okazuje się, że dzieł można dzisiaj również słuchać, a także, co najbardziej szokujące, przynajmniej teoretycznie… spożywać.




Relikwiarz, Monika Molenda /fot. archiwum medalierki/

Łączenie sztuk

Kluczową cechą dzisiejszych monet i medali jest interdyscyplinarność różnych dziedzin plastyki. Łączy się relief z grafiką, gdy forma opiera się na wyrazistej kresce. Kreowane są dzieła bliskie malarstwu z impresjonistycznymi plamami farb czy ekspresjonistycznie drgającą fakturą. Nestor polskiego medalierstwa – Józef Stasiński – wprowadzał na powierzchnię swoich medali autentyczne zdjęcia, używając rastra fotograficznego. Od pewnego czasu artyści zaczęli umieszczać w monetach m.in.: bursztyn, ceramikę czy szkło. Monety bywają kolorowane, zmatowione (popularny stempel lustrzany) czy emaliowane. Owe techniki oraz użycie metali szlachetnych czynią projektowanie monet procesem bliskim jubilerstwu.

Stworzenie świata, Sebastian Mikołajczyk /fot. Polskie Stowarzyszenie Sztuki Medalierskiej/
Stworzenie świata, rewers i awers, Sebastian Mikołajczyk /fot. Polskie Stowarzyszenie Sztuki Medalierskiej/

Bez względu na to, czy współczesne monety lub medale podobają nam się czy nie, są one odzwierciedleniem i dokumentem epoki stylistycznej, w której żyjemy, z jej wszelkimi odcieniami jak: synkretyzm, odejście od tradycji, nowoczesność formy. Nie pozostaje nic innego, jak tylko ten stan zaakceptować.

dr Dominik Maiński, historyk sztuki
Polskie Stowarzyszenie Sztuki Medalierskiej